Na początku sesji pytam zazwyczaj moich klientów jak się czują, czy się stresują, jakie mają nastawienie itp. Tym razem było podobnie, ale odpowiedź była mniej spotykana niż zwykle 😉 Iza z nieskrywanym entuzjazmem oznajmiła, że zdjęcia absolutnie uwielbia – robić i do nich pozować! 🙂 Czego fotograf mógłby chcieć więcej? No może odpowiedniej pogody, ale z drugiej strony, czy jest zła pogoda na zdjęcia…? 😉

No więc to była jedna z dłuższych sesji, bo robiłyśmy zdjęcia ponad 3 godziny. Warto wspomnieć, że zaczęłyśmy również nietypowo – od oglądania zdjęć z sesji, na której Iza była 12 lat temu! I to mi się podoba – wrócić na sesję zdjęciową po kilku czy kilkunastu latach, żeby zobaczyć jakie zmiany zaszły – zachwycić się nimi i na chwile nad nimi zatrzymać, by je celebrować. Tak – dojrzewamy i to jest piękne w fotografii, że można to uchwycić!

Wracając do pogody… 😉 Ona jest ważna, ale to nie znaczy, że deszczowa pogoda to zła pogoda na fotografię. Absolutnie! Zdjęcia tylko wyjdą w innym klimacie, inna atmosfera na nich będzie, jednak nadal będą prawdziwe i naturalne. Znam jednostki, które wybrałyby na sesję właśnie taką „złą” pogodę – zachmurzoną, burzową 🙂

Znaczna większość z nas wybierze cudowny, ciepły zachód słońca – jak Iza – i to również będzie strzał w dziesiątkę. Światło o tej porze jest powalające i daje się to zauważyć na zdjęciach. Zapraszam Was zatem do tych kwiecistych, iście wiosennych, ciepłych ujęć 🙂 Miejcie dobre wrażenia z oglądania! 🙂